Kiedyś zaglądałam tu częściej, zawsze znalazł się czas i chęci. Ostatnio nie ma ani jednego ani drugiego.
Cóż mam powiedzieć? Ciężko jest i nie wesoło.
Wyjątkowo w lutym poimprezowałam, z kasą poleciałam, ale nie ma tego złego co na dobre by nie wyszło. :) Były miłe chwile, ale były i te gorsze. Nadal są niestety.
Tak cały mój świat potrzebuje psychologa czy coś w ten deseń. Rozmowa z koleżanką pomogła, ale tylko na trochę. Jakoś nie mogę pozbierać myśli i zawalczyć.
Niespełnione marzenie wydział wojskowo-lekarski.Tak wiem, marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia.
Jestem w szkole policealnej na ratowniku medycznym i... co drugi dzień mam ochotę zrezygnować. Z nauką nie jest tak źle, choć w tym semestrze jest jej zdecydowanie więcej, a tu jeszcze wyniki z matury trzeba poprawić. Średnio co 2-3 dni mam ochotę zrezygnować z powodu zajęć praktycznych. Ciągle coś nie wychodzi, wykonanie czegoś zwłaszcza, gdy inni patrzą jest bardzo stresujące. Nie mogę się przełamać. Ja może się po prostu do tego nie nadaję? Powiedziano mi, że to wszystko jest do wyrobienia, że z czasem będzie łatwiej. Każdy tylko powtarza: nie rezygnuj, będzie dobrze, inni mają gorsze problemy. Tym razem to nie wystarczy.
Szukam kierunku na studiach medycznych, zastanawiam się i sama już nie wiem, co chcę w życiu robić, żeby mnie tak nie stresowało, żebym to naprawdę lubiła.
W domu jak to w domu. Cięzko też jest. Dzieciaki dokazują, ja bym chciała ciszę, spokój, żeby nikt nic ode mnie nie chciał, żebym nie musiała nikogo odbierać ze szkoły, martwić się, że się uczyć nie chce. Mieć swój pokój, cieszyć się życiem, nie martwić się o kasę, znaleźć pasję. Podziwiać mamę, a jednocześnie chcieć jej wszystko wygarnąć, co boli i co chciałabym zmienić.
Chciałabym uczuciowo się ustabilizować. Albo być z kimś naprawdę, umieć się otworzyć i wypłakać na ramieniu. Albo po prostu być samą bez tych zawirowań i problemów.
Chciałabym by moje dziewczyny były częściej i bliżej.
Mam też kryzys wiary. Nie wiem w co mam uwierzyć, skąd brać siłę.
Moja dusza, serce, wnętrze potrzebuje jakiejś skutecznej terapii. Rozmowy, która mną potrząśnie i osoby, która będzie wspierać mimo ciągłych załamek. Potrzebuję znów uwierzyć w siebie, porządnie się zmotywować i sił by walczyć.
tak to już jest z pisaniem. raz się chce, raz się nie ma czasu i wszystko odwrotnie. dobrze jest dać sobie trochę czasu, zanim się podejmie decyzje. dobrze, że myślisz o tym, co byś chciała, to już jakiś krok w stronę tego właśnie, no nie? :)
autor mysliwczyni
blog: nie-poprawna.bloog.pl
tajemniczość to chyba właśnie podstawa:)
uwiera więc i to trzeba zwalczyć:)
autor frida
robie wlasnie kwalifikowany kurs pierwszej pomocy, niby nic trudnego ale jednak juz widzac ta pseudo-krew robi mi sie slabo. nie wiem po co to robie ale chcialam. ze jak cos sie stanie to zeby umiec cos zrobic.
damy rade. obie. trzymam za Ciebie baaardzo mocno kciuki i pozdrawiam ;)
autor G.
nie rezygnuj. walcz mimo wszystko.
autor prawdziwa
blog: bede-soba.bloog.pl
marenia si spłnia- to prawda.
samo nic się nie zrobi.
na początku nigdy nie jest łatwo. zajęcia praktyczne bywają straszne, ale może warto poczekać? choć jeśli jest się pewnym, że to nie jest to, nie ma się co męczyć...
i jakby co-pisz:):*
autor frida
A ja Ci powiem tak: dobre są chwile totalnych załamek i użalania się nad sobą można się dogłębnie zastanowić nad sensem życia, a kiedy wydaje się że jest beznadzieja nagle przychodzi coś lub ktoś chwila olśnienia pomocna dłoń, i nagle płomień znowu bije blaskiem. Trwaj bo wszystko co złe też przemija:* Trzymaj się i nie poddawaj to takie oklepane a zarazem jedyne by komuś powiedzieć w sposób delikatny: rusz dup...ę i zmień coś w swoim życiu, bo jeżeli tego nie zrobisz będziesz tkwić w martwym punkcie a to jest najgorsze. Pozdrawiam serdecznie:*
autor agatax2007
blog: serce-bije.bloog.pl
Nie wiem jak to ująć, ale trafiłaś. Chyba wiem, jak się czujesz, bo mam tak samo. Szkoda że nie możemy porozmawiać w realu. Trzymaj się ;)
autor Samarra
Usilnie próbuję się skupić na tym, żeby poprawić maturę. Jakoś ciężko mi idzie, nie mogę się skupić, zebrać sił. Nie wiem, pamiętasz mnie jeszcze?
Nie studiuję.
Nie chciałem iść na byle jakie studia, do byle jakiej szkoły, na byle jaki kierunek, który mnie kompletnie nie interesuje tylko po to, aby iść i mieć święty spokój ze wszystkimi dookoła. Może to mój błąd? Może powinienem schować swoje marzenie, ambicję w kieszonkę i robić tak, aby mieć święty spokój?
Poza tym tym co mnie wytrąciło ostatnio z równowagi psychicznej to to, że ponoć mają zamknąć NKJO, do którego chciałem się wybrać, na które tak bardzo się nastawiłem.
Przez jakiś czas pracowałem na taśmie produkcyjnej, ale to była praca na umowę zlecenie i mi jej nie przedłużono. Cóż, znajomości się bardziej chyba liczą.
Ciężko jest jednym słowem.
Dziękuję za komentarz. Ja cały czas czytałem Twojego bloga, nawet, gdy mnie pozornie nie było. :)
;*
autor zamysleniec
Kochan, jak tak czytam tę Twoją notkę to trochę tka, jakbym czytał siebie. Mój świat w jedenj chwili przestał mieć jakiś głębszy sens.
Nie pwoeim Ci tym razem, nie przejmuj się, inni mają przecież gorsze problemy. Bo te słowa tutaj niesetty niewiel pomogą. I ja rozumiem co czujesz. Tak naprawdę czy jest coś, jakaś żłota różdżka, która sprawi, że przestanie nas boleć? Ja jej nie znam. Może miłość?
Trzymajmy się, kochana.
Przepraszam, za literówki.
autor zamysleniec
czwartek, 17 maja 2012
Licznik odwiedzin: 53 806 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Dojrzałam, by wejść w świat dorosłych.
Z wiarą i nadzieją w sercu.
Zajmuje się spełnianiem nierealnych marzeń i snów, choć to bolesna droga to idzie nią uparcie.
Dlaczego?
Bo sekret tkwi w tym, by się nie poddać.
Bo wie, że szczęście czai się za rogiem.
Carpe diem!
GG 8046022
Gdy upadniesz, musisz wstać, otrzepać się i pójść dalej! Jaki by nie był powód do płaczu i tak w końcu trzeba wytrzeć nos. Never let the fear of striking out keep you from playing the game!
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: